Olga Tokarczuk czyta Lalkę

Natknęłam się na artykuł Tomasza Miłkowskiego (Trybuna 03.01.2020) który pisze o szkicu Olgi Tokarczuk Perła i Lalka (Wydawnictwo Literackie, 2011) cytuje Tokarczuk:  „Czas obchodzi się z literaturą inaczej niż z ludźmi. Lalce czas nic nie zrobił. Działa ona za sprawą swojej magicznej podwójności, którą mają tylko arcydzieła. Opowiada bowiem z jednej strony szczegółowy, historyczny, konkretny czas końca XIX wieku oraz historie żyjących wtedy ludzi. (…) Mówi nam więc <jak było>, czy raczej <jak mogłoby być>, jest przecież powieścią, czyli doświadczeniem wewnętrznym, nie zaś zapisem faktów. Z drugiej jednak strony mówi <jak jest>, odwołując się do podstawowych prawd psychologicznych, które starzeją się wolniej niż świat zewnętrzny. Właściwie wszystko, co w Lalce istotne <mogłoby się zdarzyć teraz>’. 

Miłkowski pisze dalej: Tokarczuk sięga po zaskakujące porównanie sytuacji Wokulskiego z sytuacją bohatera Hymnu o perle Czesława Miłosza, wolnej przeróbki fragmentu apokryficznych dziejów Tomasza. Wydarzeniem probierczym Hymnu jest przebudzenie Księcia pod wpływem listu rodziców i powrót do wcześniej wytyczonego celu (zdobycie Perły). Wybór takiego porównania drogi Wokulskiego i bohatera Hymnu wyjaśnia pisarka obecnością „metafor snu i przebudzenia, drogi i celu, zstępowania i dźwigania się w górę – tych samych znaków, które tak bardzo poruszyły mnie w Lalce”.

https://www.youtube.com/watch?v=LP85iBra8yY

Udostępnij:

Opublikuj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *